Doczekaliśmy się ostatniej kolejki tego sezonu. W tym sezonie zapisanych było dziesięć drużyn, stąd każda grała 18 meczów. Liga została sprawnie rozegrana, po dwie kolejki na tydzień, stąd udało się ją skończyć w niecały miesiąc. Złożyło się też i tak, że wszystko idealnie skończyło się przed majówką i maturami. Sezon dostarczył dużo emocji i dużo ciekawych meczów. Poziom ligi zdecydowanie się podwyższył na przestrzeni ostatnich kilku sezonów. Pokazuje to chociażby fakt, że o top 3 walczyło w pewnym momencie nawet sześć drużyn.
Wracając już do kolejki, Ball Blasters mierzyli się w niej w niej z Dangerous Eagles. Mimo tego, że BB zapewniło sobie już mistrzostwo w poprzedniej kolejce, starali się o komplet punktów w tym meczu. W pierwszym meczu uciekli katu spod topora. Wynik meczu był bardzo niski, a obie drużyny grały bardzo zachowawczo. Skończyło się na jednobramkowej wygranej mistrza ligi. W drugim meczu DE również drastycznie nie odstawało, pokazali że zgrali się przez ten sezon i mogliby walczyć teraz o jeszcze lepsze wyniki z drużynami z którymi już grali. Nie mniej jednak skończyło się i w tym meczu wygraną BB, tym razem czteroma bramkami.
Przytrafił się również walkower i to podwójny, wszystko to w meczu Guggenheim z Blue Tigers. Branie walkowery w tym meczu było mocno kontrowersyjne. Do 15 po kapitan BT, Rybson nie zdołał zebrać trójki. GG natychmiastowo domagało się walkoweru. Aby sytuacja była jeszcze ciekawsza, finalnie BT zebrało trójkę o 21:19. GG jednak pokazało, że mimo, że są słabym zespołem są bardzo spoceni. Nadal zarzekali się za walkowerem. Regulamin był co prawda po ich stronie, lecz branie takich walkowerów jest bez sensu. W końcu gramy tylko głupią, prostą grę w kulki. Wyniki powinny być tu sprawą drugorzędną, a wspólna gra i zabawa – najwyższym piorytetem.
Walkower oddało też Pirates, tym razem drużynie Weed Maffija. Od jakiegoś czasu w P atmosfera zdawała się być napięta, skutki tego są właśnie takie. Szkoda bo to mógł być ciekawy mecz, finalnie WM zdobyło 6 punktów, nie dawały one już jednak szansy na zdobycie top 3. Ostatecznie ekipa Xade uplasowała się dopiero na 6 miejscu. Cała drużyna oczekiwała raczej więcej od siebie, na ich nieszczęście niestety plan się nie powiódł. Trzeba im jednak oddać honor, ponieważ to oni jako jedyni wygrali w tym sezonie z Ball Blasters. Jeszcze raz wielkie uznanie za ten sukces.
Meczem, który udało się zrealizować był ten w którym grali ze sobą Freedom Fighters i Akatsuki. Mecz był bardzo ważny w kontekście przyszłej walki o najwyższe lokaty. Obie drużyny nadal miały szansę na zdobycie brązowego medalu, co prawda były matematyczne, ale jednak były. Ostatecznie górą z tego meczu wyszło FF, po bardzo przyzwoitym meczu. Nie jest to zdecydowanie sezon Akai, też nie wiadomo czy zostaną na następny sezon. Jednak mimo tych problemów udało im się zmieścić w górnej połowie tabeli. Pierwszy mecz był tu bardzo wyrównany i otwarty. Według mnie kluczowe w tym kto wygra miała być bieżąca dyspozycja pomocników. Nie zawiodłem się na postawie żadnego z nich, obaj zagrali dobrze, jednak to Mister wyszedł z konfrontacji ze Scepto zwycięsko.
Ostatnim i bez wątpienia najciekawszym meczem całej kolejki był ten gdzie zmierzyli się Necromaners z Outlaws.
Przy normalnej formie i większej ilości czasu mecz zostałby opisany w Meczu Kolejki. Ten podpunkt podsumowania tym razem sobie odpuszczę, ze względu na mniejszą ilość wolnego czasu. Jednak nie zostawię tego meczu bez żadnego komentarza, pominąc mam zamiar jedynie szczegółowszy opis przebiegu meczu.
Wracając już do samego meczu, dlaczego był taki interesujący? A no odpowiedź jest prosta, był to mecz o ostateczne ustawienie pierwszej trójki. Jak wiadomo Ball Blasters przed tą kolejką było już nietykalne, wielu spodziewało się takiego przebiegu spraw. Otwarty był natomiast temat pozostałych miejsc podium. Jakby się rozejrzeć po drużynach to w zasadzie większość miała możliwości aspirowania do tychże pozycji. Finalnie skończyło się na tym, że to właśnie Outlaws i Necromaners zajęły tę miejsca. Chociaż przed tym meczem miało niecałe 100% szans, na top 3 czaiło się jeszcze Freedom Fighters, ci jednak mieli typowo matematyczne szanse na top 3.
Obie drużyny zdawały sobie sprawę z powagi zaistniałych okoliczności, wyszły zdeterminowane i skupione.
Kapitanowie wystawili optymalnie najmocniejsze i najbardziej doświadczone trójki. Poziom zawodników na każdej pozycji był porównywalny, stąd też porównywalny był też i wynik. Pierwsza połówka zakończyła się remisem, trochę szczęścia przy zdobywaniu tu punktu miało NE. Chociaż trzeba przyznać, że Nekromaci raczej przeważali w ataku i stwarzali więcej niebezpiecznych sytuacji. Na ich nieszczęście, w tym dniu bardzo dobrze dysponowany był Yourmoon. Współpracował też bardzo dobrze z Jamrockiem. Zdarzało się też, że bronili nawet we dwóch na linii bramkowej. Nie ma co się dziwić, 3 punkty dla NE mocno skomplikowały by im sprawę. Remis finalnie również jej dużo nie ułatwiał. Obie drużyny dzielił tylko punkt, a w przypadku remisu w kolejnym meczu NE wygrałoby bilansem bramkowym. W drugiej połówce Necromaners zadecydowali się na zmianę napastnika (Shadow za Daggera), gdy mecz nie zmienił się diametralnie, wrócił Dagger. Spotkanie w sumie było prawie że identyczne jak poprzednie. Chociaż tym razem grunt pod nogami zaczynał się bardziej walić NE. Stąd pojawiała się już konieczność kombinowania. Mattysek zaliczał równie imponujący mecz co Jamrock, jak nawet nie lepszy (szczególnie utkwiły mi w pamięci dwie bramki z dystansu, w tym jedna piękna pod poprzeczkę w pierwszym meczu). Ich kapitan, Lipple; zdecydował się na już parę razy spotykany wariant gdzie Dagger schodził na defa, a Mattysek szedł do przodu. I taka zmiana dużo nie dała. Nekromaci zostawiali dużo miejsca, w skutek czego tracili ważące o ich losie bramki. Skoro doceniłem już Moona i Jamrocka, warto też napisać miłe słowa o Gustku. Według mnie dobrze, że kapitan Law go nie zmienił, mimo paru jego słabszych momentów w tym meczu. Finalnie pokazał jednak, że potrafi dobrze pokazać się w ważnym meczu i wykorzystywać sytuację na wagę wyniku. Mecze skończyły się finalnie wynikami 6:6 i 8:6, przy czym w drugim wygrało Law. Jest to wielki sukces tej drużyny, zarazem mały rewanż za przegrany z NE półfinał turnieju przedligowego. Z końcem tego meczu skończyła się też liga, wszystko ostatecznie się rozstrzygnęło, a nam wszystkim pozostaje teraz odpocząć i szykować się na kolejny turniej.
Wyniki kolejki:
Klasyfikacja strzelców 9. kolejki (tylko +5 bramek):
1.Ortega – 11
-. Vigger – 11 (ciekawe czy kiedyś było też trzech pierwszych xd)
-. Gustek – 11
2.Requiem – 8
-. Alan – 8
3. Mattysek – 7
4. Dagger – 5
Klasyfikacja asystentów 9. kolejki (tylko +5 asyst):
1. Mister – 8
2. Hetman – 6
3. Altinel – 5
-. Dagger – 5
-.Jamrock – 5
Żółte kartki:
Brak
Czerwone kartki:
Brak
Drużyna kolejki:
Zews (1)(3) vs Akai, 8 straconych goli
Mister (3)(3)
3vs Akai, 8 zdobytych asyst
Gustek (1)(7) vs NE, 11 strzelonych bramek
Nie udzielam się tym razem w podsumowaniu sezonu, stąd chciałbym tutaj podziękować od siebie wszystkim za uczestnictwo w lidze. Bez naszego wspólnego zaangażowania, nawet tego najmniejszego już dawno nie byłoby gry i rozrywki jaką nam przynosi. Do zobaczenia na boiskach headgoalowego Euro 😀









